zeszminkanaustach

Hity i kity ostatnich miesięcy.

DSC05812.JPG

 

Dziś skupię się na 12 elementach mojej kosmetyczki, Niektóre z nich wyrzucę na zawsze z listy zakupowej, do części powrócę. Testowanie zajęło mi kilka miesięcy czyli do końca opakowania. Projekt denko czas zacząć!
Zacznę od Isany. To produkt dla młodzieży, jednak moja cera też lubi płatać mi figle więc ratuję się czasem takimi kosmetykami. Dość duża i wydajna tubka, kosmetyk ratujący cerę z cynkiem. Ja osobiście używałam go jako maseczki czyli raz lub w szczególnie trudnej sytuacji dwa razy w tygodniu. I powiem Wam, że bardzo mi się spodobał. Nie wysusza przesadnie skóry, za to zmniejsza krostki i pomaga oczyścić cerę. Dla mnie super.
Farmonę zazwyczaj kocham i z ciężkim sercem muszę napisać, że aż dwa specyfiki u mnie się nie sprawdziły. Mgiełka, która miała zmniejszyć przetłuszczanie się moich włosów nie zadziałała ani trochę. Skończyła się po wielu miesiącach używania po każdym myciu i między nimi. Efektów zero. Dla mnie to porażka.
Szampon z serii Jantar dla mnie ma jedną wielką wadę, którą słyszałam już kilka razy po zagadnięciu do koleżanek. Po umyciu włosy są bardzo splątane. Może i działa jednak potem tak trudno rozczesać włosy. Z tego względu mówię mu stanowcze nie.

c.d.n. na http://zeszminkanaustach.blogspot.com/2017/04/hity-i-kity-ostatnich-miesiecy.html

zapraszam :)